Category: Aktualności

Piąta fala koronawirusa w Lubuskiem. Czas się bać?

Koronawirus niestety nie odpuszcza, a najnowsze statystyki nie pozostawiają złudzeń. Piąta fala nabrała rozpędu i dała o sobie znać rekordem zakażeń. W Polsce blisko 33 tysiące osób zachorowało na Covid-19 w ciągu ostatniej doby. To największa liczba zachorowań w ciągu ostatnich miesięcy. Szpitale w Lubuskiem są jednak doskonale przygotowane na wszystkie covidowe scenariusze.

Łagodny przebieg piątej fali koronawirusa w Lubuskiem

W województwie lubuskim potwierdzono 454 nowe przypadki koronawirusa. Wzrost w stosunku do minionego tygodnia wyniósł 25%. Dla porównania wzrost statystyki zachorowań w całej Polsce wyniósł aż 97%. Wygląda więc na to, że jak dotąd piąta fala koronawirusa łagodnie przetacza się przez województwo.

Niestety nie wszystkim udaje się wygrać walkę z koronawirusem. Liczba zgonów z powodu choroby także nieznacznie wzrosła. W ciągu doby zmarło 315 osób w Polsce. W województwie lubuskim zmarło 10 osób.

Szpitale regionalne zapowiadają, że są dobrze przygotowane nawet na najczarniejsze scenariusze. Niektóre placówki powoli uruchamiają kolejne sekcje dla pacjentów z Covid-19. Obecnie w lokalnych szpitalach przebywa blisko 430 osób, z czego 21 przypadków przejawia ciężkie objawy koronawirusa. Osoby z ciężkimi objawami podłączono do respiratorów.

Jakie są prognozy dotyczące piątej fali?

Za nowe zakażenia koronawirusem odpowiada w dużej mierze wariant Omikron. Plusem tej sytuacji są dość łagodne objawy typowe dla tego wariantu. Jak się okazuje, plusem może być również wysoki stopień zakażalności wariantu Omikron. Dlaczego? Eksperci zakładają możliwy szybki przyrost zakażeń, co właśnie obserwujemy, a w konsekwencji szybkie wygaszenie zachorowań. Gdyby ten optymistyczny wariant się spełnił, pod koniec lutego wrócilibyśmy do luźniejszego funkcjonowania typowego dla okresu wakacyjnego.

Eksperci przewidują również, że piąta fala może być ostatnią związaną z obostrzeniami. Możliwe jednak, że wirus ponownie zmutuje, a sytuacja pozostanie niezmienna.

Faktem jest natomiast, że Covid-19 zostanie z nami na zawsze i z czasem przeistoczy się w chorobę sezonową, jednak już bez tak wyraźnych przyrostów zachorowań i zgonów. Jak będzie naprawdę, przekonamy się już za kilka miesięcy.

Read More

Tragiczny wypadek pod Żaganiem!

W czwartek 13 stycznia w pobliżu Żagania doszło do tragicznego wypadku. Kierowca samochodu osobowego marki Mercedes stracił kontrolę nad pojazdem i z dużą siłą uderzył w przydrożne drzewo. Auto rozerwało na części! Ciężko rannego kierowcę przetransportowano do szpitala śmigłowcem LPR.

Dramatyczne sceny na drodze pod Żaganiem

Członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej nie byli przygotowani na to, co zobaczyli na Drodze Wojewódzkiej nr 300. Samochód osobowy podzielony na części znajdował się na odległych odcinkach drogi. Jedna połowa leżała w odległości 70 metrów od drugiej. Obie części były całkowicie zmiażdżone i nie pozostawiały złudzeń co do powagi zdarzenia.

Wypadek miał miejsce około godziny 13. Droga w tym czasie była pusta.

Na miejsce natychmiast wezwano śmigłowiec LPR. Kierowcę Mercedesa znaleziono 30 metrów od przedniej części auta. Siła uderzenia wyrzuciła mężczyznę z pojazdu. Kierowca był jedynym pasażerem pojazdu. Obecnie walczy w szpitalu o życie.

Winne drzewa czy nadmierna prędkość?

Przyczyn wypadku oficjalnie jeszcze nie ustalono, chociaż wstępnie mówi się o tym, że udział w wypadku mogła mieć nadmierna prędkość. Prace na miejscu zdarzenia trwały wiele godzin, a droga była zablokowana do godziny 18. Nie wyjaśniono wciąż, jaka mogła być przyczyna utraty panowania nad kierownicą.

Tragiczny wypadek wywołał dyskusję w komentarzach pod artykułami w sieci. Według niektórych wypadek pod Żaganiem był skutkiem nadmiernej prędkości, a inni zwracają uwagę na drzewa przy drodze. Kwestię drzew porusza się przy każdym wypadku, jednak nie zmienia to faktu, że drzewa są widoczne z daleka i nie stanowią obiektów ruchomych. O wiele większe zagrożenie to na przykład dziurawe drogi, nadmierna prędkość, czy złe warunki pogodowe.

Apelujemy o ostrożność na drogach, zwłaszcza zimą, kiedy jezdnię często pokrywa lód. A jeśli chcecie poczytać więcej informacji drogowych, zajrzyjcie na stronę: https://nadrogach.pl/.

Read More

Niebezpieczne ćwiczenia wojskowe na poligonie w Żaganiu

Poligon wojskowy w Żaganiu wkrótce zamieni się w miejsce niebezpiecznych i intensywnych ćwiczeń. Od 10 do 31 stycznia na żagańskim poligonie wojskowym będą odbywały się ćwiczenia dzienne i nocne. Lokalna Jednostka Wojskowa ostrzega przed nieodpowiedzialnym wkraczaniem na teren poligonu, gdyż może to grozić utratą życia.

Ćwiczenia wojskowe z bojową amunicją

W najbliższym czasie na poligonie w Żaganiu będzie się sporo działo. Żołnierze będą odbywać intensywne ćwiczenia z udziałem amunicji bojowej. Ćwiczenia zaplanowano na dni i noce, dlatego w wyznaczonym terminie obowiązuje bezwzględny zakaz pojawiania się na terenie poligonu.

Informację o ćwiczeniach przekazał mediom komendant Marek Drabek. O granicach poligonu informują specjalne czerwone tablice ostrzegawcze. Kto przekroczy oznaczony teren, musi liczyć się z poważnym zagrożeniem zdrowia i życia.

Wstęp na teren poligonu jest wzbroniony zawsze, jednak nie zawsze odbywają się na nim niebezpieczne ćwiczenia. Można natomiast spotkać przedstawicieli służb ochronnych. Takie spotkanie skończy się wizytą policji i żandarmerii wojskowej, czego z pewnością nie będzie się wspominało dobrze.

Relacje z ćwiczeń dostępne w sieci

Na terenie poligonu mogą przebywać jedynie osoby ze specjalnym upoważnieniem, a jak wiadomo, to, co zakazane wzbudza najwięcej emocji. Wizyta w okolicy poligonu lub nawet na jego terenie może być dla niektórych dawką adrenaliny.

Nie warto jednak ryzykować, zwłaszcza w styczniu na terenie należącym do Jednostki Wojskowej w Żaganiu. Zamiast tego warto poszukać informacji w sieci. Na YouTube także można znaleźć wiele szczegółowych relacji z ćwiczeń wojskowych. W ten sposób możemy w bezpieczny sposób zaspokoić swoją ciekawość, a przy okazji dowiedzieć się czegoś o wykorzystywanych sprzętach i charakterze ćwiczeń.

A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o polskim wojsku, zajrzyjcie na stronę: https://zolnierzewykleci.pl/.

Read More

Historia i teraźniejszość w szkołach: nowy przedmiot krytykowany!

O tej zmianie mówiło się już od dłuższego czasu. Niedługo polscy uczniowie będą uczyć się nowego przedmiotu, który będzie przekazywał rozszerzoną wiedzę o najnowszej historii kraju. Zmiana ma stać się szansą na omawianie w szkołach większej ilości materiału związanego między innymi z II Wojną Światową. Pomysł Ministra Edukacji, Przemysława Czarnka, ma swoich zwolenników i przeciwników.

Historia i teraźniejszość kosztem Wiedzy o Społeczeństwie

Nowy przedmiot będący rozszerzeniem materiału o dziejach Polski ze szczególnym naciskiem na ostatnie sto lat. Zmianę wprowadzono ze względu na brak możliwości wyczerpującego omówienia historii kraju na zajęciach z historii ogólnej. Ten problem istnieje od dziesięcioleci: polscy uczniowie znają każdy szczegół dotyczący dziejów ludów starożytnych, a o historii kraju wiedzą niewiele. Wszystko przez to, że zajęcia dotyczące dziejów Polaków podczas II Wojny Światowej przypadają na końcówkę roku szkolnego.

Z obszernym materiałem polskiego szkolnictwa trudno się wyrobić, zwłaszcza że poziom i tempo nauczania należy dostosować do wszystkich uczniów. W związku z tym dodatkowy przedmiot: historia i teraźniejszość, ma być odpowiedzią na brak możliwości wystarczającego omówienia historii Polski na lekcjach historii. Na tej zmianie ucierpi nieco inny przedmiot: WOS, którego materiał przejmie historia i teraźniejszość.

Polskie szkoły potrzebują reformy

Pomysł Przemysława Czarnka spotkał się z dużą krytyką. Minister Edukacji wskazuje, że pomysł krytykują osoby przeciwne, by uczniowie dowiadywali się, jakie mechanizmy doprowadziły Polaków do niepodległości. W praktyce może chodzić o coś zupełnie innego. Osoby krytykujące pomysł wskazują, że to nie pojedynczy przedmiot jest problemem, a kwestia tego jak ogólnie funkcjonują polskie szkoły.

To niewyobrażalne, jak wiele wiedzy ogólnej muszą udźwignąć młode umysły. Co najgorsze, większość nigdy nie przyda im się w życiu. W efekcie zyskujemy absolwentów z ogromną wiedzą ogólną, ale zupełnie nieprzystosowanych do życia we współczesnym świecie. Polskie szkoły powinny większy nacisk kłaść na praktyczne zajęcia i kształtowanie umiejętności przydatnych w dorosłym życiu. Na tego typu zmiany przyjdzie nam jednak poczekać jeszcze wiele lat.

Read More

Co zrobić z nietrafionymi prezentami? Pomysły zero waste!

Święta już za nami, chociaż w wielu domach wciąż brzmi ich echo. Powoli zabieramy się za sprzątanie po dniach jedzenia i leżenia do góry brzuchem, a spod choinki znikają opakowania po prezentach. A co zrobić z samymi prezentami, jeśli wśród nich znajdą się te niechciane? Podpowiadamy, jak pozbyć się nietrafionych podarunków bez wyrzucania!

Sprzedaj lub oddaj z powrotem do sklepu

Nietrafione prezenty mają już swój osobny dział na popularnych portalach z ogłoszeniami. Warto pamiętać, że to, co dla nas jest zbędnym przedmiotem, dla kogoś innego będzie poszukiwanym gadżetem. Sprzedanie niechcianego prezentu nie będzie najmniejszym problemem, zwłaszcza w dobie ogromnej popularności internetowych zakupów.

Jeśli rozsądny darczyńca podarował Ci produkt z metką i paragonem, możesz oddać go bezpośrednio w sklepie. Ten wariant jest jednak rzadko możliwy do zrealizowania, ponieważ zgodnie z polską kulturą osoba obdarowywana nie powinna widzieć ceny podarunku. Dawanie prezentów z paragonem jest uważane za faux pass, ale powoli się to zmienia. Zdarzają się nawet osoby, które nietrafione prezenty oddają samym darczyńcom, ale to ekstremalny sposób.

Przekaż nietrafiony prezent potrzebującym

Ponad 40% osób w USA wyrzuca nietrafione prezenty na śmietnik. Macki nadmiernego konsumpcjonizmu zaszły już tak daleko, że ludzie przestali mieć jakikolwiek szacunek dla rzeczy. Być może ten krem, który dostałaś w prezencie od teściowej, jest dla Ciebie nietrafionym prezentem, ale wyrzucenie go to marnowanie zasobów i przyczynianie się do zaśmiecenia planety.

Nieużywane rzeczy, nie tylko niechciane prezenty, warto oddać: znajomym lub potrzebującym. Wymienianie się rzeczami z przyjaciółmi lub rodziną powinno być standardem. Coś, co dla Ciebie jest zbędne, dla kogoś innego będzie wartością i na odwrót. Wyobraźcie sobie, jak czyste byłoby mieszkanie pozbawione rzeczy, z których nie korzystamy!

Zbędne przedmioty można oddać w Ośrodkach Pomocy Społecznej, wrzucić do kontenera na odzież lub skorzystać ze zbiórki organizowanej przez lokalne fundacje. Praktycznie bez żadnego wysiłku możesz kogoś uszczęśliwić!

Read More

Podpalili miejską choinkę. Policja wciąż poszukuje jednego ze sprawców

Sztuczna atmosfera świąt i nachalne reklamy w internecie mogą wywoływać złość i agresję, ale przyznajcie sami, że podpalenie pięknej choinki miejskiej nie jest czynem zasługującym na usprawiedliwienie. Dwaj wandale, którzy dopuścili się tego kosztownego czynu, zostali uwiecznieni na kamerach monitoringu. Policja wciąż poszukuje jednego z nich.

Bezmyślny akt wandalizmu

Uroczyste włączenie światełek na choince miejskiej miało miejsce niecałe dwa tygodnie temu. Można nie lubić przedświątecznego szału, ale oświetlone miasta mają swój klimat. To jak bajkowy element w szarej rzeczywistości. Niestety, dwóch mieszkańców Ośna Lubuskiego postanowiło podpalić choinkę. Nie wiadomo, po co, ale prawdopodobnie była to chęć dokonania czegoś w swoim życiu. Sam handel narkotykami trudno uznać za działalność, którą zapamiętają przyszłe pokolenia. A takie podpalenie choinki, w dodatku nagrane przez kamery monitoringu, to jest sukces godny wielu lat więzienia!

Oczywiście ironizujemy. Faktem jest, że dwóch mężczyzn w wieku około 30 lat oblało choinkę benzyną, a następnie ją podpaliło. Odważni podpalacze szybko uciekli z miejsca zdarzenia, zapewne sądząc, że nikt ich nie namierzy. O znajdującej się w pobliżu kamerze raczej nie wiedzieli.

Dbanie o przestrzeń miejską nieopłacalne przez wandali

Policjanci szybko dotarli do jednego z wandali. 30-latek spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące w oczekiwaniu na proces. Jak się okazało, mężczyzna jest winny zniszczenia mienia, a przy okazji wpadł jako handlarz narkotykami. Funkcjonariusze znaleźli przy nim 200 gramów amfetaminy, z czego niełatwo będzie mu się wyplątać w sądzie. 30-latkowi grozi do 12 lat więzienia! A mógł po prostu podziwiać świąteczne dekoracje. Trwają poszukiwania drugiego ze sprawców.

Niestety, akty wandalizmu to w Polsce codzienność. Wandale nie przejmują się wspólnym dobrem i inwestycjami realizowanymi z naszych podatków. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dbanie o przestrzeń publiczną jest po prostu nieopłacalne. Po co inwestować w place zabaw, ozdoby świąteczne, czy modernizacje budynków, skoro za chwilę ktoś postanowi wszystko zniszczyć? Na szczęście kamery monitoringu stanowią skuteczną pomoc w walce z wandalami.

Read More

Problem z noszeniem maseczek w przestrzeni publicznej

Portal Nasze Miasto opublikował wpis o problemie, jakim jest notoryczne nieprzestrzeganie nakazu noszenia maseczek w pociągach. Nie trzeba statystyk, by zauważyć, że Polacy mają problem z noszeniem maseczek w ogóle. Tymczasem warto się do nich przekonać i spieszymy wyjaśnić dlaczego.

Polacy nie noszą maseczek, bo jest problem z egzekwowaniem nakazu

Oficjalnie musimy nosić maseczki w komunikacji publicznej i w pomieszczeniach. Tymczasem spory odsetek osób w ogóle się do tego nie stosuje, z różnych przyczyn. Natomiast pracownicy sklepów, czy komunikacji publicznej nie mają możliwości, by nakazać komuś założenie maseczki. Mandat może wręczyć jedynie policja, a z kolei sądy najczęściej je anulują.

Konduktorzy co prawda stosują się do zaleceń i na każdej stacji przypominają o obowiązku noszenia maseczki, ale ludzie doskonale wiedzą, że nie muszą się do tego stosować. Bo nikt im za to nic nie zrobi.

Maseczka zmniejsza ryzyko zachorowania

Zakrywanie ust i nosa maseczką zwiększa nasze szanse na wyjście bez szwanku z każdego miejsca w przestrzeni publicznej. Być może materiał maseczki przepuszcza koronawirusa, ale jednak daje ponad 50% szans na to, że wirus się nie przedostanie. Naszym zdaniem warto się więc przemęczyć w maseczce. Po ponad dwóch latach powinniśmy być już przyzwyczajeni.

Zdajemy sobie sprawę, że wszyscy mają już dość tematu koronawirusa, a niektórzy wręcz nie wierzą w jego istnienie. Winę za to ponoszą media, które sieją dezinformację na lewo i prawo. Niestety wiele osób przekonuje się o sile Covid-19 dopiero w momencie choroby. A przecież noszenie maseczki to niska cena za ochronę zdrowia.

Niezmiennie zachęcamy również do dbania o własną odporność. Spacery na świeżym powietrzu i zbilansowana dieta także mogą pomóc w walce z koronawirusem. Bo im silniejszy i zdrowszy organizm, tym lepiej.

Read More

Policja apeluje o zgłaszanie bezdomnych, by ochronić ich przed wyziębieniem

Bezdomni na stałe wrośli w codzienny krajobraz i nikogo już nie dziwi ich widok w centrach miast. Osoby bezdomne żyją także w Żaganiu, a okres jesienno-zimowy jest dla nich najcięższym czasem w roku. Policjanci apelują o pomoc bezdomnym narażonym na wyziębienie poprzez wykonywanie telefonów na policję.

Nadchodzą mrozy i wyjątkowo ciężki czas dla bezdomnych

W każdym mieście funkcjonują Ośrodki Pomocy Społecznej i instytucje zajmujące się pomocą dla osób bezdomnych. Problem polega na tym, że ludzie bez dachu nad głową nie mają również dostępu do internetu. Wielu z nich nie wie, gdzie można udać się po pomoc. Wielu również nie chce, starając się samodzielnie radzić sobie z własną bezdomnością.

Mnóstwo bezdomnych stanowią osoby uzależnione od alkoholu. Picie na rozgrzewkę jest w tej grupie dość popularne, a znieczulanie organizmu alkoholem może zimą skończyć się tragicznie.

Jeśli widzisz na ulicy osobę bezdomną, która mimo chłodu siedzi na ławce, na przystanku lub w innym miejscu, gdzie grozi jej wyziębienie, zadzwoń na policję, by człowiek otrzymał pomoc.

Bezdomni nocują w opuszczonych budynkach

Osoby bezdomne mają swoje sposoby na mróz. Oprócz wspomnianego wcześniej alkoholu sposobem na walkę z mrozem jest bycie w ciągłym ruchu. Każdy człowiek musi jednak od czasu do czasu przespać kilka godzin, dlatego bezdomni mają również swoje miejscówki na nocleg. Niestety, nie są to miejsca ogrzewane. Dawniej można było dostać się przynajmniej do piwnic w blokach mieszkalnych, obecnie wszędzie działają domofony.

Bezdomni chowają się więc w opuszczonych budynkach. Rzadziej w altanach ogródków działkowych. Żagańska policja patroluje też kanały ciepłownicze, jednak najwięcej bezdomnych żyje w opuszczonych wojskowych koszarach.

Patrole policyjne informują bezdomnych o miejscach, w których mogą szukać pomocy. W Żaganiu działa tak zwana ogrzewalnia, gdzie osoby bezdomne mogą spędzić noc, skorzystać z toalety i wymienić stare ubrania. Bezdomnym pomaga również miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Read More

Piłkarze z Żagania na granicy z Białorusią. LZPN nie przełożyło meczu.

Amatorskie rozgrywki piłki nożnej są równie emocjonujące, co mecze oficjalnej reprezentacji. Wszystkie miasta żyją lokalnym sportem, niestety mieszkańcom Żagania tę możliwość odebrano. Problem polega na tym, że żagańscy sportowcy to jednocześnie żołnierze straży granicznej, którzy obecnie przebywają przy granicy Polski z Białorusią.

Czarni Żagań nie zagrali meczu. Spójnia Ośno Lubuskie z 3 punktami

O tym, że Czarni Zagań mają problemy kadrowe, wiadomo już od wielu tygodni. Piłkarze musieli całkowicie porzucić swoje życie prywatne, by pełnić służbę wojskową przy granicy Polski z Białorusią. Wiele wskazuje na to, że żołnierze z Żagania jeszcze długo nie powrócą do swojego normalnego życia.

O ponurej rzeczywistości przypomina pusty stadion. Tymczasem biuro LZPN widzi sprawę inaczej. Według kierownictwa Czarni Żagań mogą skorzystać z kadr juniorów, w których grają 15 i 16-latkowe… Mimo tej cennej rady nie udało się skomponować drużyny na niedzielne rozgrywki z zespołem Spójnia Ośno Lubuskie. Czarni Żagań walkowerem oddali zwycięstwo przeciwnikom.

Burzliwa dyskusja w sieci

Na reakcję miłośników piłki nożnej nie trzeba było długo czekać. Do dyskusji włączyli się również ludzie, którzy doceniają pracę polskich żołnierzy przy granicy. Wszyscy zgodnie zastanawiają się, dlaczego przełożenie meczu było tak dużym problemem. Czarni Żagań dużo wcześniej prosili zarząd o przełożenie rozgrywek ze względu na konieczność wysłania całego zespołu do obrony granic kraju.

Kierownik LZPN odpowiedział, że meczów nie przełożono ze względu na… pandemię koronawirusa. W 2020 roku większość spotkań sportowych w ogóle się nie odbyła i wszyscy czekali na sezon 2021. Kamil Żeberski oznajmił, że decyzja LZPN miała na uwadze dobro wszystkich klubów i kibiców. W związku z tym konieczne było działanie na niekorzyść jednego klubu.

Słowa kierownika LZPN dodatkowo podgrzały atmosferę w komentarzach, ale nic nie da się już zrobić. Możemy mieć jedynie nadzieję, że trudną sytuację przy granicy uda się w końcu pokojowo rozwiązać.

Read More

Zaplanowano reintrodukcję selera węzłobaldachowego w Lubuskiem

Tytuł dzisiejszego wpisu zapewne wzbudzi w niektórych myśl składającą się z wielkiego znaku zapytania. Czym jest reintrodukcja? Co ma do tego seler? I dlaczego eksperci z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu w Zielonej Górze tak poważnie potraktowali to zadanie? Zapraszamy do czytania!

Susza hydrologiczna likwiduje seler węzłobaldachowy

Co człowiek zniszczył, musi sam naprawić. Niektórym może się wydawać dziwne, tyle szumu o seler, ale to tak naprawdę dopiero początek naszych ekologicznych problemów. Coraz więcej mówi się o zagrożeniu suszą hydrologiczną, która może sprawić, że ostatecznie zabraknie nam wody pitnej. W Polsce!

Na razie na największe cierpienia narażone są zwierzęta, a wiele gatunków roślin powoli znika z map krajobrazowych Europy. Jedną z takich roślin jest seler węzłobaldachowy. Jeszcze kilka lat temu ta roślina porastała wszystkie przydrożne rowy. Teraz można ją spotkać jedynie w jednym rowie w województwie lubuskim… Rowy są suche, a brak wody oznacza również brak selera węzłobaldachowego, który nie ma warunków do tego, by rosnąć i się rozprzestrzeniać.

Czy mamy szansę zaradzić suszy? Problem jest poważniejszy, niż to się wydaje. Bądź eko! Nie dlatego, że możesz w ten sposób uratować świat, ale dlatego, że możesz znacznie przyczynić się do jego ratowania.

Reintrodukcja szansą na ocalenie selera

Reintrodukcja selera to nic innego jak ponowne posadzenie go w miejscach, gdzie dawniej występował. Botanicy z Zielonej Góry postarają się, by przydrożne rowy w Polsce znów zapełniły się tą rośliną. Ogród Botaniczny Uniwersytetu Zielonogórskiego ma w swoich zbiorach spore zapasy selera węzłobaldachowego, dlatego to właśnie stamtąd zostaną pobrane rośliny do zrealizowania przedsięwzięcia.

Projekt realizowany przez zielonogórskich botaników jest bez wątpienia potrzebny. To jednak kropla w morzu ekologicznych potrzeb i problemów. Warto zdobywać wiedzę na ten temat, by aktywnie uczestniczyć w zmianach mających na celu ratowanie życia na Ziemi.

Read More