
Podczas ostatnich wichur mieszkańcy Żagania zmagali się z licznymi zniszczeniami. Nie obyło się również bez większych uszkodzeń, a jednym z nich jest kwestia kładki nad Bobrem. Mostek został zniszczony przez duży dąb, który zupełnie uszkodził konstrukcję mostu. Konieczna jest gruntowna naprawa. Mieszkańcy pozostają bez przejścia kolejny miesiąc.
Wichury dokonały wielu zniszczeń
Tegoroczny marzec nie należał do najłatwiejszych. Oprócz dramatycznych wydarzeń w kraju i na świecie musieliśmy zmagać się również z trudną sytuacją pogodową. W wyniku minionych wichur, pod koniec marca, na popularną w Żaganiu kładkę przewrócił się dąb. Szczegółowa ekspertyza wykazała, że drzewo uszkodziło strategiczne elementy mostu. W związku z tym nie nadaje się on do dalszego użytku.
Przejście nad Bobrem od razu zamknięto. Kładka ponownie wróci do użycia, kiedy zakończy się gruntowny remont. Ten niestety jest dopiero w planach. Miasto czeka na dokumentację wykonawczą, a jak wiadomo, takie rzeczy muszą trochę potrwać.
Zakaz przechodzenia przez mostek trochę jeszcze potrwa
Zanim rozpocznie się remont, minie jeszcze kilka dni lub nawet tygodni. Do czasu zakończenia prac mieszkańcy proszeni są o respektowanie zakazu korzystania z kładki. Sprawa jest poważna — uszkodzenia są na tyle istotne, że przechodzenie przez most jest naprawdę niebezpieczne. Zakazu nie należy więc ignorować. Warto uświadomić również dzieci, by nie bawiły się w pobliżu uszkodzonego mostku przy ulicy Wodnej.
Mamy nadzieję, że kładka będzie gotowa do ponownego użycia już wkrótce. A skoro jesteśmy w temacie uszkodzonych mostów, nieprawdopodobna historia z Ciechanowa może Was zainteresować: https://ciechanowinfo.pl/zlodzieje-okradli-most-trzeba-bylo-zamknac-przejazd/.