W niewielkiej Iłowej, zaledwie 15 kilometrów od Żar, stoi pałac otoczony parkiem, który łączy w sobie cztery różne style ogrodowe. Jeden z nich to ogród chiński – przestrzeń z ceglanych bram księżycowych, mostkiem nad ulicą stylizowanym na chińską pagodę i geometryczną fontanną. Nie każdy wie, że to dzieło ekscentrycznego hrabiego, który dwukrotnie odwiedził Azję i postanowił przenieść kawałek Chin do Lubskiego.
Spacer po tym miejscu to przede wszystkim spotkanie z architekturą małą, która zaskakuje formą i kontekstem. Ceglane mury z owalnymi otworami wyglądają jakby ktoś wyciął w nich księżyce – stąd nazwa bramy księżycowe. Niegdyś zwieńczone były rzeźbami, dziś pozostały same otwory, przez które widać dalszą część ogrodu.
- niepowtarzalny ogród chiński
- ceglane bramy księżycowe
- mostek miłości w stylu pagody
- historia związana z hrabią von Hochberg
- malownicze alejki i starodrzew
Historia miejsca – od baroku po fascynację Orientem
Park w Iłowej ma korzenie sięgające XVIII wieku, kiedy przy pałacu rodu Promnitzów powstały pierwsze ogrody w stylu barokowym. Zachowała się z tego okresu aleja dębowa i staw. Współczesny kształt park otrzymał jednak dopiero po 1905 roku, gdy majątek przejął Fryderyk Maksymilian von Hochberg.
Hrabia znał kilkanaście języków, w tym japoński i chiński. Był ambasadorem Niemiec na dworze cesarza Japonii, a po powrocie z Azji przywiózł nie tylko sadzonki rzadkich roślin, ale i prywatnego ogrodnika, który pomagał mu projektować zieleń. Z jego inicjatywy powstały ogrody tematyczne – japoński (pierwszy w Europie!), chiński, angielski, różany i dalii.
Hrabia Fritz von Hochberg był szwagrem księżnej Daisy von Pless z zamku Książ – jednej z najpiękniejszych kobiet Europy. Z jej pamiętników wynika, że bardzo lubiła szwagra i często bywała w Iłowej. Hrabia kochał psy i konie, a dla ulubionej suczki Dolly założył nawet cmentarzyk dla psów. Tuż obok stał areszt, w którym zamknął niewierną małżonkę – przez okno mogła czytać epitafium o psiej wierności.
Iłowa była swego rodzaju poligonem doświadczalnym przed największym przedsięwzięciem hrabiego – wrocławskim ogrodem japońskim stworzonym na potrzeby Wystawy Światowej w 1913 roku.
Co zobaczyć w ogrodzie chińskim
Ogród chiński rozciąga się po zachodniej stronie pałacu, od mostku pałacowego aż po ulicę Ogrodową. Kompozycja rozpoczyna się od geometrycznej niecki fontanny otoczonej daliami w symetrycznym układzie prostokątnych pól. To miejsce przyciąga dzieci jak magnes – wokół stoją ławki, z których można obserwować zarówno fontannę, jak i widok na pałac.
Dalej znajdują się bramy księżycowe – dwa ceglane mury z owalnymi i okrągłymi otworami. To unikatowe elementy małej architektury, które tworzą niezwykły kontrast dla bujnej zieleni parku. Przekraczając je, dochodzi się do mostku miłości – konstrukcji przewieszonej nad ulicą Ogrodową, zaaranżowanej w formie chińskiej pagody.
Cały teren parku zajmuje 12,5 hektara. Romantyczne alejki wiją się między okazami kwiatów, krzewów i drzew o wyjątkowej wartości. Duże połacie zieleni traw i wspaniałego starodrzewia naprawdę robią wrażenie, zwłaszcza jesienią, gdy liście zmieniają kolory.
Ogród japoński i inne części parku
Choć głównym tematem jest ogród chiński, warto wspomnieć, że stanowi on część większego założenia parkowego. Po południowej stronie pałacu znajduje się ogród japoński – pierwszy tego typu w Europie. Jego zasadnicza część otoczona jest kanałami rzeki Małej Czernej. Główną kompozycję wyznacza staw o nieregularnej linii brzegowej z czterema niewielkimi wysepkami połączonymi mostkami. Jeden z nich jest historyczny, wykonany z piaskowca, drugi – drewniany o oryginalnym profilu. W ogrodzie japońskim zachowały się herbaciarnia, kamienne latarnie i układ ścieżek.
W starszej części parku mieszczą się ogrody angielski i francuski. Jest też rozległa polana różaneczników. Każda z tych przestrzeni ma swój charakter i opowiada inną historię.
Dla kogo to miejsce
Park w Iłowej to przede wszystkim miejsce dla osób, które lubią spokojne spacery w otoczeniu zieleni i nietypowej architektury. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń do zabawy – fontanna, mostki, alejki. Miłośnicy historii docenią opowieść o ekscentrycznym hrabim i jego pasjach.
Romantyczna sceneria to też znakomite tło do sesji fotograficznych. Ceglane bramy księżycowe, pagoda, staw z wysepkami – każdy z tych elementów daje ciekawe kadry.
Warto mieć świadomość, że po II wojnie światowej park stracił część swego uroku. Rewitalizacja sprzed kilku lat przywróciła mu jednak znaczną część dawnego charakteru. Nie wszystkie elementy są w idealnym stanie, ale to właśnie nadaje temu miejscu autentyczności.
Praktyczne informacje – jak dotrzeć i ile czasu poświęcić
Park Dworski w Iłowej znajduje się przy ulicy Żagańskiej 27 (lub Żeromskiego 27 – to różne nazwy tej samej lokalizacji). Wejście od strony ulicy Żagańskiej prowadzi bezpośrednio do pałacu, w którym obecnie mieści się Zespół Szkół Ponadpodstawowych (dawne technikum ogrodnicze).
Wstęp do parku jest darmowy, a teren dostępny całą dobę. To oznacza, że można przyjechać o dowolnej porze – rano, gdy park jest pusty i panuje w nim cisza, albo wieczorem, gdy światło jest idealne do zdjęć.
Dojazd z Żar zajmuje około 15 minut samochodem. Z Zielonej Góry to około 40 minut, z Wrocławia niecałe półtorej godziny. Parking znajduje się w pobliżu pałacu.
Na spokojny spacer po całym parku warto zarezerwować około 1,5-2 godzin. Jeśli ktoś chce tylko przejść się po ogrodzie chińskim i zobaczyć bramy księżycowe z mostkiem miłości, wystarczy godzina. Ale park ma w sobie tyle różnorodności, że szkoda nie poświęcić czasu na wszystkie jego części.
Co warto wiedzieć przed wizytą
Iłowa to niewielkie miasto w powiecie żagańskim w województwie lubuskim. Oprócz parku nie ma tu wielu innych atrakcji turystycznych, więc wizytę można połączyć z wyjazdem do pobliskich Żar czy Żagania.
Park jest miejscem niedocenianym – mimo unikalnego charakteru (pierwszy japoński ogród w Europie!) wciąż pozostaje mało znany poza regionem. To oznacza, że nawet w weekendy nie ma tu tłumów.
Według niektórych źródeł to właśnie w lasach wokół Iłowy Otton III miał spotkać się z Bolesławem Chrobrym przed słynnym Zjazdem Gnieźnieńskim. Choć badacze spierają się, czy to nie była jednak Iława koło Szprotawy, legenda dodaje temu miejscu dodatkowego klimatu.
Najlepszy czas na wizytę to wiosna, gdy kwitną rododendrony i dalie, oraz jesień, gdy starodrzewie zmienia barwy. Latem park oferuje cień i chłód, zimą – spokój i możliwość zobaczenia struktury ogrodów bez liści.
Warto pamiętać, że pałac nie jest zwiedzany – mieści się w nim szkoła. Park jednak w pełni rekompensuje tę niedogodność. Ścieżki są utwardzone, choć miejscami mogą być nierówne, więc osoby z wózkami lub o ograniczonej sprawności ruchowej mogą mieć trudności z dotarciem do wszystkich zakątków.
Kontakt do urzędu miasta: telefon +48 68 368 14 00, email: [email protected] – przydatne, jeśli ktoś potrzebuje dodatkowych informacji przed wizytą.
